

blog dla miłośników serialu telewizyjnego Zagubieni (Lost)
Zmiany czasoprzestrzeni w „Lost”
Chociaż od początku „Lost” bawił się z czasem i przestrzenią, to dopiero od czwartej serii chronologia i czasoprzestrzeń w serialu zaczęły naprawdę się komplikować. W efekcie serial stał się propozycją dla koneserów, którym nie przeszkadzało główkowanie nad każdym epizodem. „Lost” przestał bowiem być bardzo prosty w odbiorze.
pierwsze trzy sezony „Lost” pokazywały wydarzenia mające miejsce na wyspie w 2004 roku oraz retrospekcje dotyczące życia bohaterów, mające na celu przybliżenie losów danych postaci. W czwartej serii scenarzyści wprowadzili także futurospekcje – zaczęli pokazywać widzom co też działo się z bohaterami, którzy w jakiś okolicznościach opuścili tajemniczą wyspę. piąta seria „Lost” zarzuciła futurospekcje, ale wprowadziła skoki w czasie. podczas gdy szóstka opuściła wyspę, reszta wraz z wyspą przenosiła się w czasie by ostatecznie zatrzymać się w 1974 roku. Minęły trzy lata i ocaleni bohaterowie wrócili na wyspę – część w rok 2007, a część w 1977. Już w pierwszym odcinku serii szóstej „Lost” wszyscy bohaterowie znajdujący się na wyspie powrócili do 2007 roku. Jednocześnie jednak scenarzyści postanowili pokazać alternatywną rzeczywistość rozgrywającą się w 2004 roku. Widzowie „Lost” muszą więc wytężyć głowy, by połapać się w akcji.
Będzie spin off „Lost”
Serial „Lost” w błyskawicznym tempie zmierza do końca. Ostatni odcinek serialu, zatytułowany wymownie „The End”, zostanie wyemitowany już w maju. Tymczasem w internecie pojawiły się plotki jakoby „Lost” miał wkrótce doczekać się spin offu.
Serial „Lost” cieszy się ogromną popularnością, niezmienną od sześciu lat – pomimo różnych ocen poszczególnych serii, produkcja cieszy się stałym, pokaźnym zainteresowaniem widzów. Kolejne odcinki oglądają miliony fanów na całym świecie. Zakończenie „Lost” nie wywołuje u fanów smutku, gdyż już kilka lat temu poinformowano, że decyzja o stworzeniu tylko sześciu sezonów jest ostateczna i właśnie takiej ilości odcinków serial potrzebuje by wyjaśnić wszystkie zagadki. Fani z niecierpliwością czekają więc na rozwiązania. Informacja o ewentualnym spin offie na razie została przyjęta z rezerwą. producenci „Lost”, podobnie jak aktorzy, stanowczo zaprzeczają plotkom o jakiejkolwiek kontynuacji. Jednak stacja AbC może nie chcieć jeszcze rezygnować z tak doskonałej marki. Dlatego jakaś forma spin offu „Lost” - nawet pod postacią kreskówki – może okazać się realna.
Tytuł ostatniego odcinka “Lost”
Właśnie podano jaki tytuł nosić będzie ostatni odcinek serialu “Lost”. pożegnanie z uwielbianą produkcją jest coraz bliżej. Czy wielki finał „Lost” przyniesie odpowiedzi na wszystkie pytania?
Tym razem scenarzyści i producenci „Lost” wcale nie zaskoczyli. Ostatni odcinek kultowego wręcz serialu zatytułowali po prostu „The End”, czyli „Koniec”. Mimo wszystko jest to bardzo wymowny tytuł, oznaczający zakończenie serialu, który był uwielbiany przez sześć lat. Jednocześnie słowo koniec odnosi się nie tylko do samego serialu, ale i jego najważniejszego wątku. Czy rzeczywiście w „The End” poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania nurtujące fanów „Lost”? Serial był zdecydowanie wielowątkowy, więc satysfakcjonujące zakończenie wszystkich poszczególnych historii może nie być możliwe. Widzowie „Lost” oczekują przede wszystkim odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania dotyczące podstawowych wątków – czym jest czarny dym? Skąd wzięły się liczby? Oraz przede wszystkim – Dlaczego akurat ci rozbitkowie? Wielki finał „Lost” może pozostawić niedosyt, ale tez może być doskonałą klamrą łącząca wszystkie sezonu i wieńczącą dzieło.
Skandal z udziałem gwiazdy „Lost”
po koniec lutego, gdy szósta seria „Lost” trafiła już na ekrany, świat obiegła skandaliczna informacja – Matthew Fox zdradził żonę ze striptizerką. Wiadomość była dla fanów „Lost” i wielbicieli aktora szokiem. Dotychczas Fox uchodził za wzorowego męża z dziewiętnastoletnim stażem.
Matthew Fox, który w serialu „Lost” gra bardzo pozytywną postać lekarza, na którym zawsze można polegać, również w życiu prywatnym był tak postrzegany. Małżeństwo aktora rozpoczęło się jeszcze zanim Fox dostał angaż do popularnego serialu „Ich pięcioro”, który uczynił go gwiazdą i dał pewne zatrudnienie na sześć lat. Dziewiętnaście lat to w warunkach Hollywood prawie wieczność – niewiele par ma za sobą tyle lat w szczęśliwym związku. Sukces „Lost” i przeprowadzka nie zaszkodziła Foxowi i jego żonie. Dlatego wiadomość o skoku w bok ze striptizerką wyjątkowo zaskoczyła i zszokowała fanów Foxa i serialu „Lost”. Niektórzy nie są w stanie w to uwierzyć. Czy rzeczywiście ten skandal jest oparty na prawdziwym zdarzeniu?
Z „Lost” do celi śmierci
Aktorzy grający w „Lost” całkiem dobrze radzą sobie poza planem popularnego serialu. Wielu z nich otrzymuje interesujące propozycje – chociażby gościnnych, ale znaczących występów w innych produkcjach. Tak było z Haroldem perrineau, który w „Lost” grał Michaela.
W tym sezonie Harolda perrineau można będzie zobaczyć nie tylko w „Lost”, ale również w serialu „Kryminalne zagadki Nowego Jorku”. Możliwe, że emisja obu odcinków z tym aktorem zbiegnie się w czasie. perrineau ma bowiem wrócić do „Lost” jako Michael Dawson, mimo iż jego postać ostatni raz pojawiła się – i prawdopodobnie zginęła – w finale czwartej serii. W ostatnim sezonie scenarzyści przywracają większość postaci, które już jakiś czas temu zniknęły z „Lost”. Tak jest z Michaelem. Tymczasem perrineau zagra też gościnnie w „Kryminalnych zagadkach Nowego Jorku”. Wcieli się w mordercę skazanego na karę śmierci, który znajdzie się w samym środku buntu więźniów. Występ perrineau w „Kryminalnych zagadkach Nowego Jorku” można będzie zobaczyć w kwietniu. Wtedy też wyemitowane będą odcinki „Lost” z udziałem Michaela.
„Lost” bez zakończenia?
Chociaż serial „Lost” zbliża się do wielkiego finału, krążą plotki iż zakończenie jeszcze nie powstało. Michael Emerson, który zawsze chętnie wypowiada się na temat „Lost” i ewentualnych przecieków z planu, powiedział, że scenariusze do ostatnich trzech odcinków nie zostały jeszcze napisane. Czy to możliwe?
Michael Emerson jest znany z tego, że lubi droczyć się z prasą i fanami i chętnie wypowiada się na temat serialu. Ostatnio przyznał, że chociaż wkrótce wraca na plan „Lost” na Hawajach w celu nakręcenia trzech ostatnich odcinków, to jeszcze nie widział scenariusza. powód? Ten nie został zaakceptowany i chyba nawet jeszcze nie powstał. Czyżby tuż przed wielkim finałem „Lost” scenarzyści mieli kłopot z rozwiązaniem wszystkich wątków w interesujący sposób? Możliwe, że Emerson po raz kolej droczy się z fanami „Lost” i podsuwa fałszywe tropy. Tym bardziej, że od samego początku fabuła „Lost” jest tajemnicą nawet dla aktorów – scenariusz trafia do nich zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem kręcenia. Dlatego fakt, iż Emerson jeszcze swojego nie dostał nie powinien niepokoić fanów.
Zakochani znów razem w finale „Lost”?
Wielki finał „Lost” zbliża się coraz szybciej. Ostatnia seria trwa, a widzowie czekają na rozwiązanie kluczowych wątków. Wśród pytań nurtujących fanów „Lost” jest też to dotyczące ponownego spotkania Jina i Sun.
Jin i Sun to jedna z ulubionych par fanów serialu „Lost”. Chociaż kiedy widzowie poznali to małżeństwo w pierwszej serii ich odczucia były zupełnie inne. Jin został przedstawiony jako despota z kryminalnymi tajemnicami, który żąda całkowitego podporządkowania żony. Z czasem okazało się jednak, że ci dwoje naprawdę się kochali i to wdzięczność Jina i jego podporządkowanie teściowi sprawiły, że mężczyzna się zmienił. przez kolejne sezony „Lost” koreańskie małżeństwo odbudowało swój związek. Na wyspie została też poczęta ich córka. Teraz, kiedy „Lost” zbliża się do końca, widzowie czekają na ponowne spotkanie pary. I jeszcze sporo poczekają. Możliwe, że Jin i Sun w ogóle się nie zobaczą. Scenarzyści podkreślają, że nie każdy wątek w „Lost” doczeka się szczęśliwego zakończenia.
Josh Holloway nie boi się końca „Lost”
Już wkrótce serial „Lost” pożegna się z widzami na dobre. Scenarzyści otwarcie przyznali, że kończą im się pomysły na dalsze rozwijanie wątków tak, by nie stracić zainteresowania widzów. Josh Holloway nie obawia się jednak zakończenia serialu „Lost”.
Już dawno temu stwierdzono, że niezależnie od oglądalności i popularności „Lost” pożegna się z widzami po szóstym sezonie. Tym bardziej, że scenarzystom powoli zaczynało brakować intrygujących pomysłów. Teraz koniec „Lost” zbliża się wielkimi krokami. Josh Holloway, czyli sympatyczny choć nieokrzesany James Sawyer Ford, nie boi się zakończenia serialu. W jednym z wywiadów przyznał, że z chęcią zacznie ponownie chodzić na przesłuchania i castingi. Dla Hollowaya, podobnie jak dla pozostałych odtwórców głównych ról, sześcioletnia przygoda z „Lost” oznaczała przede wszystkim masę pracy i uzyskanie wielkiej popularności. Aktor nie chce poprzestawać na roli w „Lost” i w przeciwieństwie do Matthew Foxa czy Evangeline Lilly nie planuje przerwy. Holloway nie ma też zamiaru czekać na gotowe oferty, gdyż woli casting i możliwość udowodnienia, że to właśnie on na daną rolę zasługuje.
Aktorzy po „Lost”
Chociaż ostatnia seria serialu „Lost” dopiero ruszyła, aktorzy pracują już nad końcówką i wielkim finałem. Zakończenie „Lost” dla wielu z nich jest okazją do zdecydowania co dalej zrobią z karierą. Co takiego przyniesie im koniec jednego z najpopularniejszych seriali ostatnich lat?
Z pewnością serial „Lost” zdecydowanie odmienił życie wszystkich aktorów z obsady. Co po jego zakończeniu będą robić odtwórcy głównych ról? Trójka już uchyliła rąbka tajemnicy. Najbardziej radykalnie do aktorstwa podeszła Evangeline Lily, która ogłosiła iż wraz z ostatnim klapsem na planie „Lost” rezygnuje z grania. Wolałaby skupić się na rodzinie i być może stanąć po drugiej stronie kamery. Matthew Fox był mniej radykalny, ale również on zapowiedział koniec z serialami. po sześciu latach spędzonych na planie serialu „Ich pięcioro” w latach dziewięćdziesiątych i ostatnich sześciu w „Lost” aktor chce wreszcie spróbować sił na dużym ekranie i zamierza ograniczać się do ról kinowych. Z kolei Daniel Dae Kim nie tylko nie opuszcza seriali, ale też nie będzie musiał się przeprowadzać – aktor po zakończeniu „Lost” rozpocznie pracę na planie serialu „Hawaii Five-0”, który również będzie kręcony na Hawajach.
Przecieki nie przeszkodziły w premierze „Lost”
Tuż przed premierą szóstej serii „Lost” pojawiła się elektryzująca informacja – pierwsza część premierowego odcinka przeciekła do internetu na dwa dni przed oficjalną datą emisji. Wszystkiemu winne nielegalne nagrania dokonane podczas przedpremierowego pokazu „Lost” na Hawajach. Czy internauci skorzystali z okazji by wcześniej zobaczyć odcinek?
przeciek pierwszego odcinka „Lost” na kilkadziesiąt godzin przed premierą był sporym zaskoczeniem. Ale jeszcze większym zaskoczeniem okazał się prawie całkowity brak zainteresowania pirackimi kopiami. Fani „Lost” postanowili bowiem odczekać jeszcze te kilkadziesiąt godzin by móc obejrzeć pierwszy odcinek ostatniego sezonu w doskonałej jakości w telewizji. pirackie nagrania, pochodzące przede wszystkim z przedpremierowego pokazu „Lost” na plaży Waikiki na Hawajach, miały fatalną jakość. Słaby obraz i ledwo słyszalny dźwięk tak zniechęciły widzów, że nawet umieszczenie filmiku na portalu YouTube nie spotkało się z dużym zainteresowaniem. Cierpliwi fani nie musieli zbyt długo czekać, bo już 2 lutego wieczorem mogli spędzić przed telewizorem 2 godziny oglądając pierwszy odcinek szóstego sezonu „Lost” w bardzo dobrej jakości.