
Nieszablonowy początek „Lost”
Na ogół seriale rozpoczynają się według utartego schematu, a ich dalszy los zależy od decyzji włodarzy stacji telewizyjnej. W przypadku „Lost” początek był bardzo nieszablonowy i przez to tak intrygujący. Kilka pierwszych scen zdeterminowało przebojową przyszłość „Lost”.
Już na początku „Lost” był szalenie dynamicznym, a przy tym nieco nietypowym i tajemniczym serialem. produkcja rozpoczęła się od bardzo silnego uderzenia – od lotniczej katastrofy. Dopiero po niej poznajemy pierwszego bohatera, jednego z rozbitków. Jack Shepard, czyli postać grana przez Matthew Foxa, jest dosłownie pierwszą jaką widzowie „Lost” poznają – serial zaczyna się bowiem od ujęcia oka przerażonego Jacka. Już jest po katastrofie, zdezorientowany bohater stara się ratować kogo się da. Ciekawy montaż, strzępki informacji i początkowa cisza robią spore wrażenie na widzach. Tak rozpoczyna się „Lost”, jeden z najbardziej kasowych seriali w historii ostatnich lat. W dużej mierze o sukcesie produkcji zadecydował tak niecodzienny, bardzo ciekawy i niestandardowy początek. Widz od razu trafia w sam środek wydarzeń, staje się jednym z Zagubionych. Tak rozpoczyna się jego przygoda z wciągającym „Lost”.